Rozmiar trochę ma znaczenie

My tu pitu pitu, a ja czmychnęłam niezauważenie w II trymestr.
Te wszystkie suwaczki i inne internetowe liczydła wieku ciąży mącą tylko w głowie i się człowiek nie obejrzy, a kończy tydzień 14. i wkracza dziś w 15.

Brzuch chyba coraz bardziej nie mój, tylko obcego zagnieżdżonego, choć naprawdę ciężko mi spojrzeć na to obiektywnie. A co się w środku dzieje?

Pani Krystyna Czubówna mówi (tu: mamazone), że dziecko ma 9 cm i waży 45 g. Czyli jak podaje kolejny wszechwiedzący portal (ciążowy.pl) — jest długie jak łuska naboju karabinowego i ciężkie jak kromka chleba.
Podobno wygląda tak (za: trymestr.pl):

Ćwiczy nowe umiejętności, głównie ssanie (bardzo logopedyczne, brawo!), połykanie i siusianie.
Mamunia za to coraz mniej grymasi przy jedzeniu, zwłaszcza przy arcytrudnej decyzji, na co ma ochotę. Prawdopodobnie skończy się to źle, bo do tej pory moją wagę utrzymywał w ryzach brak apetytu.
Wróciła za to nagła, niespodziewana, uderzająca w środku dnia senność. Ledwo poczuję zapach kołderki i nie ma mnie. Dlatego pracuję głównie popołudniem i wieczorem, co napędza niewyspanie i wszystko zaczyna się od nowa.

Mój boże, jak te dzieci szybko rosną…

4 komentarze
  1. 31/10/2013
  2. 31/10/2013
  3. 31/10/2013
  4. 02/11/2013

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.