Test brzuchokomunikacyjny

Bardzo podoba mi się to, że w końcu nie muszę wciągać brzucha, żeby jakoś wyglądać. W środę, podczas wojaży po przychodniach, postanowiłam zrobić test wrocławianom.
Wciągnęłam spodnie wczesnociążowe, które dostałam od znajomej i które trochę zaokrąglają mój i tak niemały w normalnych warunkach brzuch; na to raczej wąska bluzka i rozpięta kurtka, bo było ciepło.
Bęc do przodu i jedziemy!

I nic. Nikt się nie zainteresował. Wcale nie odbieram tubylcom empatii i uprzejmości. Zmierzyłam się z prawdą, że po prostu on, ten brzuch, wciąż wygląda na mój, bo reszta ciała śmiało to sugeruje.

7 komentarzy
  1. 26/10/2013
    • 31/10/2013
  2. 30/10/2013
  3. 30/10/2013
    • 15/01/2014
    • 16/01/2014
  4. 30/10/2013

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.