Żur… żur… żurawina

Na żur przyjdzie jeszcze pora. I na zalewajkę, i barszcz czerwony. I na domowej roboty kapustę kiszoną też (oby jak najszybciej, bo mam ją pod powiekami i na końcu języka, i już przebieram nóżkami: tup tup tup).
Tymczasem mamy ciąg dalszy medycyny naturalnej walczącej z zakażeniami pęcherza, a właściwie podtrzymującej to, co już wywalczyła, bo zdaje się jest o niebo lepiej. Oprócz tego, że łykam sobie żurawinę w kapsułkach, kupiłam jeszcze syrop żurawinowy, taki do rozcieńczenia w wodzie czy herbacie (czy w dalekiej przyszłości — w piwie). No ale przeczytawszy jego skład, głównie chemiczny, zaczęłam się zastanawiać, czy i ile tej żurawiny zmieściło się obok syropu glukozowo-fruktozowego i innych pyszności.

Aż tu nagle natknęłam się na świeżą żurawinę i na hurra ją nabyłam z postanowieniem zjedzenia na surowo. Lubię kwaśne i cierpkie owoce. Nawet niedojrzałe. Ale wytrzymałam 7 kulek i dałam sobie spokój. Leżała bidulka w lodówce i zastanawiała się, co z nią pocznę, a ja nie wiedziałam. Tymczasem szukając alternatywnego do mojego przepisu na kwas buraczany (już wkrótce tegoroczna premiera!) w książce kucharskiej, przewertowało mi się na dział napoje, a tam soko-kompot żurawinowy. Zachwycił mnie jego kolor i postanowiłam spróbować.

Przepis:

  • 0,5 kg świeżej żurawiny
  • 1 l wody
  • 100 g cukru
  • 2 łyżki miodu

Żurawinę zalewamy wrzątkiem, wsypujemy cukier i wstawiamy na kuchenkę. Gotujemy kilka minut (maksymalnie 10, wystarczy). Żurawina strzela nam niczym popcorn, więc uwaga. Potem dajemy jej chwilę przestygnąć i dokładamy miód — do ciepłej, żeby się rozpuścił (bo mój akurat jest od zawsze skrystalizowany). Potem bierzemy sitko i przecieramy nadal strzelające dookoła kulki żurawiny. Kusi blender, kusi, wiem, ale nie: przecieramy! To nam super zagęszcza i zakwasza napój, którego kolor podsycany nieklarownością jest obłędny.

A smak…

14 komentarzy
  1. 04/11/2013
    • 04/11/2013
  2. 04/11/2013
    • 04/11/2013
  3. 04/11/2013
  4. 05/11/2013
  5. 06/11/2013
  6. 08/11/2013
    • 08/11/2013
    • 08/11/2013
    • 08/11/2013
  7. 08/11/2013
  8. 08/11/2013
  9. 13/12/2013

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.