Archiwum miesięczne:: Maj 2014

Iście cesarski wkurw

Było źle. W ciągu dwóch tygodni zdążyłam jakoś dojść do siebie, zadziwiająco nawet dobrze, sprawnie i szybko. Osiągnęłam prawie 100-procentową mobilność i obrotność cielesną. I musiałam poczuć się zbyt pewnie i dziarsko, bo w końcu przegięłam. Nie wiem, czy to nachylanie się nad ryczącą ...Czytaj dalej

Tydzień 2: Oczy, dziadki, USC

Drugi tydzień był bardzo ważny. Natalia poznała swoich łódzkich dziadków (bo wrocławskich już w pierwszym tygodniu). Najpierw spędziła 3 godziny na kolanach mojego z początku przerażonego, a potem już tylko zakochanego w niej taty. Cały ten czas wprawdzie przespała, ale zapoznanie uznajemy za udane, ...Czytaj dalej

Nowy smaczek macierzyństwa

Co za dzień. Zaczął się w nocy, wiadomo. Wstałam do Natalii zupełnie nieprzytomna. Nakarmiłam, ale niewystarczająco. Żeby nie wzmagać ryzyka przybicia gwoździa na własnej córce, położyłam się z nią, brzuch do brzucha. Podałam pierś i zupełnie odpłynęłam. Nie mam pojęcia, czy się najadła, ile ...Czytaj dalej

Oto Natalia

Proszę Państwa, przedstawiam Natalię. Najsłodszy, najpiękniejszy, najcudowniejszy dzidziuś świata. Tak obiektywnie (pytałam Tomka — potwierdza). Ku pamięci Urodzona: 1.05.2014, godzina 20.00 (punkt w dniu, w którym miała się urodzić). Poród: zakończony cesarskim cięciem (ech). Długość: 55 cm. Waga: 3350 g. APGAR: 9 pkt (odjęty ...Czytaj dalej