Archiwum miesięczne:: Sierpień 2014

Tydzień 17: abwri, abwri, abwri

Tydzień 17 był ważny. Wyjątkowo pomijam okoliczności i przechodzę od razu do Natalii. Natalia Gdy wracałyśmy ze spotkania chustowego, Natalia w autobusie zaczęła pluć, puszczać bańki ze śliny i pierdzieć buźką jednocześnie. Rozśmieszała mnie całą drogę. I od tej pory stało się to jej ...Czytaj dalej

Ojej chusta

Szanowni, dziś nareszcie, po jakichś dwóch miesiącach wybierania się jak sójka za morze, po przerobieniu 14 kg cukinii, 112 pęczków szczypiorku i innych wymówek, po serii odjeżdżających autobusów, po przesypianiu nie tych co należy godzin przez Natalię, umalowawszy się i wyrychtowawszy, utopiwszy papier toaletowy ...Czytaj dalej

Tydzień 16: Łódź, nogi, przewroty

Tydzień 16. był zdecydowanie bardzo intensywny. Zaczął się od całodniowej wizyty łódzkich dziadków (dziękujemy ci, polskibusie). W ramach zaliczania różnych parków (na koncie już Wschodni i Grabiszyński) wybraliśmy okolice Hali Stulecia (aka Ludowej), Parku Szczytnickiego i Ogrodu Japońskiego. Dziaaaaaadek! Pogoda w pierwszej części dnia ...Czytaj dalej

Warsztaty chustowe

Na początek prezentacja naszej nowej chusty. Natibaby Honsiu, z kaszmirem (wełna z kóz kaszmirskich — z Indii). Kupiłam ją na forum (jak sobie zablokować możliwość wchodzenia na nie celem niezbankrutowania?). Jest używana, więc miękka jak nie wiem co. Jednocześnie porządna i grubsza od mojej ...Czytaj dalej