Tydzień 39: rozgadanie, stawanki, niesiesie

Krótko, na temat, bo do ogarnięcia dużo.

Natalia

Rozgadała się na całego. To znaczy oczywiście rozgaworzyła, bo to wciąż serie sylab. Ale takie serie, że jak z karabinu! Na topie zdecydowania sylaba [da]. Dadadadadadadadadadadadada. Usłyszałam od jednej pani, że jeśli Natalia tak cały czas, to ona mi współczuje. Rany, ale czego? Przecież to takie cudowne! Bez względu na okoliczności nagle wybucha swoją serią, z różną intonacją, czasami śpiewając (to nie po mnie). Miód na uszy! To jedna z tych rzeczy, za którymi już tęsknię, mimo że jeszcze trwają.

Ulubiona pozycja: dalej na kolanach. Ale jak opiera się o tatę na łóżku, to się wdrapuje dalej, na stopy. Przy innych podporach jeszcze się nie odważa. Może to lepiej, bo serce mi wyskoczy z piersi na takie chwiejne widoki.

Ja

Ruszam tyłek. Zaganiam się do roboty. Nie ma co czekać do końca macierzyńskiego, trzeba już (właściwie to już od dawna) wiedzieć i mieć plan na to, co dalej. Przedstawiam Wam moją nową stronę, którą cały czas buduję (proszę o wyrozumiałość). To strona promująca mnie jako doradcę chustowego, a w tym zachustowanym mieście łatwo się człowiek nie przebije. Gdyby ktoś zechciał tam zajrzeć raz na jakiś czas albo może i polubować fanpejdż, będę zobowiązana. Za słowa uznania i krytyki takoż.

Strona (logo klikalne):

Fan page (klikalny):

15 komentarzy
  1. 30/01/2015
  2. 30/01/2015
    • 30/01/2015
    • 30/01/2015
  3. 30/01/2015
    • 30/01/2015
    • 30/01/2015
    • 30/01/2015
  4. 30/01/2015
    • 30/01/2015
  5. 30/01/2015
  6. 31/01/2015

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.