Tydzień 51: noc, bok, wkładanie

Byłam w Łodzi, u rodziców. Były wakacje. Babcia wstawiała pranie, dziadek zabierał wnusię na dwugodzinne spacery. Ja mogłam pracować i się dokształcać — chociaż te kilka godzin w tygodniu.

Natalia

Pokręciły jej się pory spania od tych wakacji u dziadków. Raz poszła spać przed 19, spała do 5 (z pobudkami oczywiście), wstała, postawiła na nogi cały dom, bo kupa, bo śniadanie (ledwo dziubnęła) i poszła spać dalej — do 8. A raz, uwaga, poszła spać i… obudziła się rano. Rano! Bez pobudki na mleko! To nic, że spała 22–6 (bo to był dzień, że drzemka wypadła o 19). To nic, że ja i tak się nie wyspałam, bo pracowałam. To była pierwsza przespana w całości noc.

Przełamała strach i zaczęła chodzić bokiem przy meblach. Do tej pory, żeby sięgnąć coś z łóżka z drugiej strony, przechodziła do czworaków, tup tup tup, i wstawała. A we wtorek sobie przeszła. Ale się ucieszyła!

I w ten sam wtorek (co przespana noc i chodzenie w bok) odkryła, że zabawki można też wkładać do środka, a nie tylko wyjmować zewsząd. Jest szansa na wkładanie pieluch z powrotem do szuflady?

Ponadto bawi się z Cybuchem w podawanie piłki. Ona jemu, on jej. Nauczyła się ją rzucać.
Wchodzi sama na łóżko rodziców (takie niskie, z którego sobie sama zeszła, jak miała 4 miesiące i „jeszcze się nie przemieszczała”).
Uwielbia schody w domu rodziców Tomka. Za pierwszym razem (gdy jej nie zablokowaliśmy dostępu) podeszła do samej krawędzi, spojrzała w tę przepaść, dokonała analizy myślowej, wycofała się i obróciła tyłkiem w ich kierunku. Aha! Trzeba postępować jak na łóżku! I potem z moją asekuracją przedupadkową, ale zupełnie sama sobie z nich zeszła (a ze 12 stopni jest do pokonania). Za drugim razem obróciła się tyłkiem do schodów pół metra wcześniej i opanowała także wchodzenie po nich. Dziś obraca się, gdy tylko poweźmie zamiar zejścia ze schodów, a jeszcze ich nawet nie widzi (3 metry wcześniej) i zasuwa na wstecznym.

Ja

Poprowadziłam z Kasią pierwszy i nie ostatni wykład o BLW dla parunastu mam. Rozbujujemy nasze plany i ambicje. Ja skracam swoją część, bo trochę popłynęłam. Na pewno o nas usłyszycie. Tymczasem czas zabrać się za pracę dyplomową w tym temacie, kończy się przecież czas próby mojego studium przypadku.

Wątek babciowy. Po 11 miesiącach i 3 tygodniach udało się przekonać babcię do noszenia dzieci. Była chętna na chustę, ale oznajmiła to w momencie wyjścia naszego na miasto i nie było czasu na przeprowadzenie solidnej konsultacji. Dlatego tym razem mei tai.

16 komentarzy
  1. 26/04/2015
  2. 26/04/2015
    • 26/04/2015
  3. 26/04/2015
    • 26/04/2015
    • 26/04/2015
  4. 27/04/2015
    • 27/04/2015
  5. 27/04/2015
    • 27/04/2015
  6. 27/04/2015
  7. 28/04/2015
  8. 29/04/2015
  9. 01/05/2015
  10. 01/05/2015

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.