Powitajmy Leona

Jesteśmy. Jesteśmy po tej samej stronie brzucha. Jesteśmy już w domu. Jesteśmy oczarowani.

Leon. Wyszedł ze mnie w dniu, w którym miał wyjść. W dniu wpisanym w karcie ciąży. W dniu, w którym moja pani doktor miała pierwszy pourlopowy dyżur. I ja wiedziałam od kwietnia, że to będzie właśnie ten dzień. Magia.

Leon. Zaskakujące 3950 gramów. 55 cm. 10 APGAR-ów.

VBAC udany. Piękny. Mocny. Opiszę.

Układamy się na nowo wszyscy. To może potrwać. 

25 komentarzy
  1. 25/08/2015
  2. 25/08/2015
  3. 25/08/2015
  4. 25/08/2015
  5. 25/08/2015
  6. 25/08/2015
  7. 25/08/2015
  8. 25/08/2015
  9. 25/08/2015
  10. 25/08/2015
  11. 26/08/2015
  12. 26/08/2015
  13. 26/08/2015
  14. 27/08/2015
  15. 27/08/2015
  16. 28/08/2015
  17. 28/08/2015
  18. 28/08/2015
  19. 01/09/2015
  20. 02/09/2015
  21. 02/09/2015
  22. 02/09/2015
  23. 07/09/2015
  24. 12/10/2015
    • 13/10/2015

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *