Archiwum miesięczne:: Wrzesień 2015

BLW na wstecznym

Od początku podkreślałam, że dla nas BLW oznacza to co po angielsku. Czyli proces odstawiania się od piersi, tyle że w tempie dziecka, a nie moich życzeń i preferencji. Przez moją ciążę poszło nam błyskawicznie. Gdyby nie upór Natalki i zamiłowanie do ciumkania maminych ...Czytaj dalej

Rodzeństwo. Zapoznanie

Tym razem wyjątkowo jak na mnie weszłam w nową rzeczywistość bez teoretycznego przygotowania. Trochę z braku czasu (koniec studiów, obrona, ciąża, Natka, praca), trochę z zatopienia się w temacie porodu po cesarce. A trochę z premedytacją — no co, ja sobie nie poradzę (aka: ...Czytaj dalej

Droga mleczna. Restart laktacji

Zanim napiszę coś o karmieniu w tandemie, dam sobie ochłonąć, dzieciom wyregulować potrzeby, piersiom dostroić się do dzieci i w ogóle spojrzeć na te pierwsze dni z dystansem. Tymczasem przegląd informacji na temat mojej nowej laktacji. Ciążę kończyłam z wynikiem „niemal zero”. Niby coś ...Czytaj dalej

VBAC, czyli rodzić po mojemu

To mój najdłuższy wpis. Długo zastanawiałam się, czy go udostępnię. Czy w ogóle go napiszę. I czy z takimi szczegółami (proszę osoby wrażliwe o nieczytanie). Doszłam do wniosku, że podzielę się z Wami tym dniem. Pokażę, że można urodzić po cięciu cesarskim normalnie. Bez ...Czytaj dalej