Dziecko niespodzianka

Podążaj za dzieckiem.

Jedyna i najlepsza rada, jaką może usłyszeć rodzic. Podążaj za dzieckiem, a wszystko będzie dobrze. Działa uniwersalnie.

No to podążam. Biegnę nawet, bo za moim drugim dzieckiem nadążyć nie sposób. Czasoprzestrzeń się zapętliła. Leon skończył dzisiaj 3 miesiące, a ja myślę, że on jest od zawsze. 3 magiczne miesiące, kiedy tyle się dzieje. Kiedy dziecko potrzebuje tulenia i mleka.

No to jest tulenie i mleko. Tulenie w nocy, tulenie w dzień, tulenie przy gotowaniu, tulenie w pracy. Mleko w nocy, mleko w dzień, mleko na spacerze przy Ślęży i mleko w pracy. A on i tak jest hop do przodu. Weź człowieku spróbuj zgadnąć.

  • Czy w tej minucie pozycja jak do odbicia może być?
  • Czy wolisz jednak pozwisać na mojej ręce jak lampart na drzewie?
  • Czyli wolisz do chusty?
  • Ach, napiłbyś się mleka?
  • Absolutnie pod żadnym pozorem mam nie dawać mleka?
  • Ach, o zmianę pieluszki chodziło?
  • To może pogrzechoczę zabawką?
  • Porobię głupie miny?
  • No to nie wiem, położyć cię na chwilę?
  • ŚPISZ????? Zasnąłeś beze mnie?

Nigdy nie wiesz. Punkt ostatni pojawia się niespodziewanie i losowo po każdym z wymienionych. Nie ma jednego rozwiązania. Trzeba się nakombinować.

kolkowa5

Przy okazji chylę czoła matkom i ojcom dzieci naprawdę wymagających. Bo mimo to, co przed chwilą napisałam, Leon jest bardzo spokojny. Główkujemy, gdy się już coś zadzieje źle. Ale wiem, że są dzieci, którym źle się dzieje bardzo często (źle — wewnętrznie oczywiście!). Chylę czoła, naprawdę. Mam zbyt małe pokłady cierpliwości.

2 komentarze
  1. 21/11/2015
    • 21/11/2015

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.