Archiwum miesięczne:: Grudzień 2015

Rozmowy narzeczone

Przedwigilijna krzątanina. Kompot, śledzie, ciasta. Moja mama dowiozła z Łodzi farsz, żebym zrobiła uszka do barszczu (małą kwaśność zakwasu buraczanego musiałam zamaskować dużą pieprznością). Uszka wałkowane wazonem. No wiadomo, dzieje się, choć bez szczególnego spięcia. — Musisz jeszcze wyprasować sobie koszulę. — Nie. — Nie? ...Czytaj dalej