15.tydzień Archive

Historia pierwszej zachcianki

Doczekałam się nareszcie jakichś konkretów, bo do tej pory z braku mdłości i innych ciekawych przygód pierwszego trymestru musiałam uwypuklać drobnostki, żeby dodawać sobie ciążowego animuszu. Bo umówmy się, chodzące za mną przez 4 dni kotlety mielone i pryskające pod wpływem jednego pączka (no ...Czytaj dalej

Żur… żur… żurawina

Na żur przyjdzie jeszcze pora. I na zalewajkę, i barszcz czerwony. I na domowej roboty kapustę kiszoną też (oby jak najszybciej, bo mam ją pod powiekami i na końcu języka, i już przebieram nóżkami: tup tup tup). Tymczasem mamy ciąg dalszy medycyny naturalnej walczącej ...Czytaj dalej

Dziś na obiad była kukurydza

Nie wiem, jak wczoraj szacowaliśmy zapasy i na jakiej podstawie uznaliśmy, że przetrwamy dzisiejszy tesco-biedrono-lidlo-zamknięty dzień bez dodatkowych zakupów. Nie wzięłam pod uwagę, że znów na coś ochoty mieć nie będę. Od rana chodziły za mną owoce, co zaspokoiłam grejpfrutami. Z obiadem było gorzej, ...Czytaj dalej